Cześć, jestem Pan Wyrafinowany, rocznik '86

Nie czytaj tego przed 30 -stką

Powiadają, że życie zaczyna się po 30 -stce – to nie prawda, życie zaczyna się w chwili narodzin. Ciągle do czegoś dążymy, nie żyjemy tym, co jest tu i teraz tylko tym, co będzie, tym jak skończymy szkołę, studia, pracę, a na emeryturze to pożyję – gówno prawda. Nie pożyjesz, będziesz żył tym, czego nie zrobiłeś, a wiele Cię minie, bo po drodze czym prędzej z biletem w jedną stronę dążyłeś do „kolejnego” bezsensownego etapu.

Kim jest Pan Wyrafinowany?

Nie jestem pisarzem, blogerem, ani poetą. W ogólniaku miałem pałę z polskiego. Niby nic szczególnego, ale gryzie. Dlaczego o tym piszę tutaj? Być może, dlatego że rzeczywistości nie zasługiwałem na tak niską ocenę? Może będzie mi lepiej z tego powodu, jak się podzielę z Wami. Jedno jest pewne, nie byłem włazidupem kulawej pseudo nauczycielki. Pudrowanie dupy popłacało, ale tylko do matury, która niczym pierwsza linia frontu w Normandii bezlitośnie przerzedziła tych wzorowych uczniów. Tak było, ale wołabym nikogo nie oceniać. Wolałbym również nie pisać o tym, co Was interesuję, tylko o tym, co interesuje mnie. Co jest dla mnie ważne. Pan Wyrafinowany ma wizję i będzie starał się ją Tobie przekazać. Ten obraz będzie czasami bardzo złożony. Mogą występować w nim różne postacie, rozległe i barwne sceny. Jednak jeśli dobrze się przyjrzysz, to gwarantuje Ci, że dostrzeżesz również drogę dla siebie.

Pamiętasz, co było po maturach? Tak, wolność! – przecież „studia to wakacje” – tak mawiał mój dobry przyjaciel… Pamiętasz rówieśników? Sex w samochodzie na parkingu centrum handlowego? Te motyle w brzuchu? Gdzie to wszystko dzisiaj jest? Pamiętasz, co chcieliście robić po ogólniaku? I co robicie to teraz? Pewnie nie, a motyle zdechły od nadmiaru kwasu żołądkowego. Ja chciałem pisać i piszę. Właśnie tutaj, może nie zawodowo, ale piszę. Zanim do tego doszedłem, zmarnowałem wiele lat, aby to zrozumieć, aby zrozumieć, co chce w życiu robić i co jest dla mnie ważne.

Więc gdzie zmierzamy? Do kolejnego przystanku, nie podziwiając pięknych widoków po drodze? Już wiesz, dlaczego to czytasz? Nie odkładaj na później tego, co możesz zrobić dziś. Później to już będzie tylko za późno. Stracisz ochotę i tyle. Ciągle, wszyscy, jak pojebani dążymy bezsensownie do kolejnego etapu, zapominając, że życie to nie kolej. Nie otrzymasz punktów za jak najszybsze dotarcie do kolejnego przystanku. Żyj i podziwiaj widoki, bo o to w życiu właśnie chodzi!